Poznajmy się -krótki wywiad z Panią Katarzyną Misiołek

Dzisiaj mam dla Was wywiad z Panią Katarzyną Misiołek,rodowitą Krakowianką,autorką powieści obyczajowych. Katarzyna Misiołek pisze historie,które mogą się przytrafić każdej kobiecie.Przedstawiają realne spojrzenie na świat.Książki swoją fabułą wciągają i poruszają wiele strun w naszych sercach.

Katarzyna Misiołek interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem.Jest bardzo sympatyczna i życzliwa.Dała mi szansę poznania jej trochę lepiej i bardzo jej za to dziękuje.

Zapraszam na krótki wywiad z autorką Katarzyną Misiołek 

18470968_1831839983801320_168336620_n

Książkitocokocham1986:

Dlaczego zdecydowała się Pani zostać autorką książek?

Katarzyna Misiołek- O tym, że zaczęłam pisać książki zdecydował właściwie przypadek. Będąc tuż po trzydziestce wysłałam kilka opowiadań na konkursy dla czytelników organizowane przez kobiece magazyny, a moje teksty zostały docenione. Wtedy narodziła się myśl, żeby napisać książkę. Moje pierwsze próby literackie dawno temu wykasowałam – nie miałam jeszcze wtedy pewności, że pisać mogę i potrafię. Z czasem jednak kiełkowało w mojej głowie coraz więcej pomysłów, sporo też nauczyłam się od redaktorów gazet, z którymi w owym czasie współpracowałam i powoli, powoli, zdałam sobie sprawę, że zaczynam myśleć o pisaniu tak na serio. Później powstało kilka książek, które tworzyłam wieczorami, zwłaszcza zimą, w końcu zdecydowałam się rozesłać je do wydawców i po naprawdę długim oczekiwaniu wzięło mnie pod swoje skrzydła wydawnictwo Muza ;) Na pewno pomógł tutaj fakt, że zawsze miałam lekkie pióro i uwielbiałam wymyślać najprzeróżniejsze historie.

Książkitocokocham1986:

Co inspiruje Panią do pisania?

Katarzyna Misiołek- Ciężko powiedzieć, co mnie inspiruje do pisania. Myślę, że w chwili obecnej jest to już dla mnie ambicja. Kończę jedną książkę, widzę, że zostaje ona ciepło przyjęta przez Czytelników i siadam do następnej. Życie pisarza z boku wygląda różowo, ale aż tak różowe nie jest… Miewam chwile zwątpienia, ale tylko w to, czy warto dalej pisać przy tak pękającym w szwach rynku. W moje książki nie wątpię nigdy – oddaję je wydawcy w momencie, w którym są pod każdym względem dopracowane. Dodatkową inspiracją jest na pewno radość najbliższych – fajnie przy rodzinnym spotkaniu w restauracji pochwalić się kolejną okładką, czy opowiedzieć o jakimś bieżącym sukcesie;)

18447867_1831838097134842_925912578_n

Książkitocokocham1986:

Jakiego rodzaju literaturę Pani czyta?

Katarzyna Misiołek- Czytuję głównie mocne obyczajówki z tłem psychologicznym, mnóstwo thrillerów, czasem jakąś dobrze napisaną biografię. Po kryminały sięgam raczej rzadko, wolę kiedy autor skupia się raczej na emocjach bohaterów, niż na policyjnych procedurach. Ale dobrze napisanym kryminałem też nie pogardzę; są autorzy, którzy potrafią świetnie połączyć szeroko rozbudowany wątek obyczajowy z kryminalnym tłem. I takie książki lubię!

Książkitocokocham1986:

Czy jest Pani zadowolona ze swoich książek?

Katarzyna Misiołek- Tak, jestem zadowolona z moich książek. Nie chciałabym, żeby zabrzmiało to nieskromnie;) Po prostu, po latach pisarskich prób i błędów i tysiącach zapisanych stron, potrafię w końcu powiedzieć samej sobie – „dziewczyno, potrafisz pisać”! I to jest niesamowicie fajna myśl. Zawdzięczam cały mój literacki rozwój ludziom, którzy ze mną współpracowali, ale i nieustannej pracy nad sobą, nad własnym stylem. A pracuję naprawdę ciężko, właściwie nieustannie. Nie ma dla mnie pojęcia „weekend”, czy wolny wieczór. Jeśli tylko nie mam gości, ani nigdzie się nie wybieram, w sobotę rano włączam laptopa i zasiadam do pisania. W niedzielę również zazwyczaj pracuję, przynajmniej kilka godzin. Stephen King powiedział kiedyś, że pisze codziennie. Zawsze, każdego dnia. W Święta, w swoje urodziny, każdej niedzieli. A skoro pisarz tego formatu daje z siebie wszystko, chociaż dawno mógłby zwolnić tempo, to ja też chcę to robić. Ale zanim stwierdzicie, że wpadłam w skrajny pracoholizm przyznam, że czasem jednak robię sobie kilkudniową przerwę. Zwłaszcza, że ostatnio coraz bardziej dokucza mi kręgosłup…

Książkitocokocham1986:

Czy praktykuje Pani jakiś rytuał przed albo w trakcie pisania?

Katarzyna Misiołek- Nie praktykuję żadnych rytuałów przed lub w trakcie pisania;) Po prostu zaparzam herbatę, włączam laptopa i zasiadam do pracy. I okay – przyznam się – czasem, pisząc, podjadam czekoladę! Ale to już wiecie, że uwielbiam Milkę;)

Książkitocokocham1986:

Czy pisze Pani ręcznie czy od razu na komputerze?Czy robi Pani notatki zanim przeleje myśl na papier?

18425821_1831838427134809_920148235_n

Katarzyna Misiołek- Piszę tylko i wyłącznie na komputerze, natomiast całe moje biurko i wiele innych miejsc pokrywają karteczki z odręcznie przeze mnie spisanymi notkami na temat bohaterów, ich charakterów, wyglądu i tego typu rzeczy. Na przykład: „Anita, dwadzieścia pięć lat, brunetka, metr siedemdziesiąt, ciemne oczy. Jeździ starą hondą, ma chłopaka pracującego w pizzerii i psa o imieniu Cykor” – tego typu karteczki pomagają mi uniknąć chaosu; zawsze też mam pod ręką streszczenie pisanej obecnie książki, żebym mogła szybko zajrzeć w którym rozdziale dzieje się coś, na co chcę zerknąć, na przykład jakaś ważna scena, którą później wspomina bohater. Tak to mniej więcej wygląda od strony „warsztatu pisarza”;)

Pani Katarzynie Misiołek bardzo dziękuję za poświęcony czas.

Za zdjęcia dziękuję Pani Katarzynie Misiołek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>